Ponad sto lat tradycji
Spółdzielczość uczniowska działa na ziemiach polskich od ponad 125 lat. Pierwsze spółdzielnie zakładali z własnej inicjatywy nauczyciele, którzy szukali sposobu, żeby uczyć młodzież oszczędności i odpowiedzialności na prawdziwych przykładach, a nie tylko z podręcznika. Ruch bardzo się rozwinął w dwudziestoleciu międzywojennym, kiedy odbudowa państwa i gospodarki wymagała obywateli przedsiębiorczych i umiejących współpracować. Ideę wspierali wtedy między innymi Władysław Grabski i Janusz Korczak, autor „Bankructwa małego Dżeka”. Ta opowieść o chłopcu, który zakłada szkolny sklepik, do dziś jest jedną z najlepszych lekcji ekonomii dla dzieci.
W najlepszych latach w polskich szkołach działało kilkanaście tysięcy spółdzielni uczniowskich. Prowadziły sklepiki i szkolne kasy oszczędnościowe, organizowały wycieczki i akcje na rzecz szkoły. Pokolenia Polaków właśnie w nich po raz pierwszy liczyły utarg, prowadziły zebranie albo rozliczały się przed kolegami z powierzonych pieniędzy.
Nowy rozdział: spółdzielnie w ustawie
Przez lata spółdzielnie uczniowskie działały bez wyraźnej podstawy prawnej. Szkoły nie wiedziały, czy mogą je prowadzić, banki odmawiały im kont, a wiele inicjatyw zanikało albo przenosiło się do „szarej strefy”. Zmieniła to nowelizacja Prawa oświatowego (Dz.U. 2026 poz. 904), obowiązująca od 1 września 2026 r. Spółdzielnia uczniowska jest teraz dobrowolnym zrzeszeniem uczniów działającym przy szkole na podstawie własnego statutu i pod opieką nauczyciela. Jej działalność nie jest działalnością gospodarczą, nie wymaga wpisu do KRS, a rachunkowość prowadzi się w formie uproszczonej. Do założenia spółdzielni wystarczy pięciu uczniów w wieku co najmniej 13 lat, nauczyciel-opiekun i zgoda dyrektora.
Idee, które się nie starzeją
Spółdzielnia uczniowska to coś więcej niż sklepik. To mała szkoła demokracji i gospodarności, oparta na tych samych zasadach, na których od pokoleń działa ruch spółdzielczy na świecie:
- dobrowolność: do spółdzielni się przystępuje, nikt nie jest do tego zmuszany;
- demokracja: każdy członek ma jeden głos, a władze wybiera się i rozlicza na walnym zgromadzeniu;
- wspólne dobro zamiast prywatnego zysku: członkowie nie dostają wynagrodzenia, a nadwyżka nie jest dzielona, tylko wraca do spółdzielni, szkoły i jej otoczenia;
- odpowiedzialność i jawność: pieniądze są rozliczane, a komisja rewizyjna sprawdza pracę zarządu;
- edukacja i solidarność: spółdzielnia uczy, jak mądrze gospodarować wspólnymi środkami i jak działać dla innych.
Te same wartości przyświecały Franciszkowi Stefczykowi, twórcy polskiej spółdzielczości finansowej. Bliskie są też Stowarzyszeniu Krzewienia Edukacji Finansowej, bo dobra edukacja finansowa zaczyna się od praktyki, a nie od teorii.
Materiały do pobrania
Szkołom, uczniom i nauczycielom udostępniamy dwa bezpłatne materiały przygotowane zgodnie z nowymi przepisami:
- Wzorcowy statut spółdzielni uczniowskiej z wariantami do wyboru, wzorem deklaracji członkowskiej i zgody rodziców. Zawiera też postanowienia przejściowe dla spółdzielni, które muszą dostosować statut do 1 września 2027 r.
- Poradnik „Jak założyć spółdzielnię uczniowską”, czyli dziewięć kroków od pomysłu do pierwszego dnia działalności, z podziałem zadań, listą dokumentów i odpowiedziami na najczęstsze pytania.
Zachęcamy uczniów i nauczycieli, żeby podjęli tę ponad stuletnią tradycję. Wystarczy pomysł, kilka osób i odrobina odwagi.